Jestem idealistą. Ideały są moją kotwicą, dzięki której trzymam się zasad i sterem, za pomocą którego obieram wyznaczony kurs. Czy z firmami może być podobnie? Czy w bezdusznym biznesie jest miejsce na firmy-idee działające w oparciu o wartości a nie wyłącznie dla zysku? Okazuje się, że tak.

Będąc na konferencji Morfologia Przywództwa miałem okazję usłyszeć wystąpienie Mateusza Zmyślonego na temat filozofii Open Eyes Economy. To, co i w jaki sposób mówił, wywarło na mnie ogromne wrażenie i jednocześnie przywołało podobne idee kłębiące się w mojej głowie od dawna. Koncepcja gospodarki opartej na wartościach społecznych jest bowiem ucieleśnieniem ewolucyjnego celu, jednego z trzech filarów turkusowych organizacji. W centrum tej koncepcji znajduje się FIRMA-IDEA, czyli organizacja oparta na wartościach, świadoma i odpowiedzialna społecznie, realizująca ważną społeczną misję jako nadrzędny sens swojego istnienia. Temat wydał mi się na tyle interesujący, że postanowiłem go zgłębić.

Gospodarka Otwartych Oczu żywo interesuje się nie tylko firmą i marką, lecz także miastami i przestrzenią społeczną oraz oczekiwaniami czy potrzebami pracowników i pracodawców. Inicjatywa jest odpowiedzią na kryzys tradycyjnego podejścia do zarządzania firmami i znacznego osłabienia zaufania spolecznego do firm i instytucji. Stanowi próbę zbudowania teoretycznych podstaw pod nową filozofię prowadzenia biznesu. Filozofię uwzględniającą kwestie ekologii, etyki, odpowiedzialności społecznej na równi z ekonomią. Zainteresowanych odsyłam na stronę Open Eyes EconomyZnajdziesz tam wiele ciekawych artykułów i materiałów do pobrania.

Farbowane lisy

Mam pewien problem z klasycznie “uprawianym” marketingiem, elementem którego są działania CSR-owe czy employer brandingowe. Odnoszę bowiem wrażenie, że prawdziwym celem tych szczytnych skąd inąd inicjatyw są zysk i zwykła chęć podążania za modnym trendem. Przykładów nieetycznych działań firm, które mają całe działy PR budujące jej wizerunek jest całkiem sporo. BP, Volkswagen, banki i wiele mniejszych starających się oszukać swoich klientów skutecznie zmniejszają społeczne zaufanie do biznesu. Stąd dla mnie te działania są po prostu niewiarygodne. Dlatego tak bardzo kupuje ideę Open Eyes Economy, ponieważ Firma-Idea z przekonania stawia na etykę i społeczną odpowiedzialność jako priorytet całej swojej działalności. Nie ma tu polityki i PR dla budowania marki. Marka buduje się sama w zgodzie ze swoim naturalnym przeznaczeniem i na podstawie naturalnie prezentowanych autentycznych wartości.

Czy Firma-Idea naprawdę istnieje?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że biznes nie może skutecznie działać w oparciu o taką koncepcję. Firma-idea kojarzy się raczej z fundacją, w której celem jest realizacja jakiegoś społecznie ważnego postulatu. Tymczasem twórcy koncepcji Open Eyes Economy wskazują różne, znane organizacje, które są lub mocno pretendują do tego miana. 

Jednym z flagowych przykładów wielkich koncernów jest IKEA, działająca według zasad zrównoważonego rozwoju i dbająca o ekologię, na wszystkich etapach działalności. Ikea stworzyła własną kulturę, w której na pierwszym miejscu jest dbałość o środowisko i szacunek do ludzkiej różnorodności, co miało swoje potwierdzenie w decyzjach  firmy w związku z ostatnimi wydarzeniami wokół LGBT w Polsce.

Doskonałym przykładem biznesu opartego na wartości dla klienta jest INPOST i jego paczkomaty. Ich gęsta sieć przynajmniej w mojej okolicy znacznie ułatwia mi odbieranie paczek w dogodnej dla mnie porze i miejscu. Do dobry materiał wyjściowy do stworzenia firmy-idei.

Dużo bliższy mojej wizji jest producent odzieży outdoorowej – PATAGONIA. Ich naturalne wartości przejawiają się w podejściu do środowiska i etyki. To chyba jedyna firma, która zachęca do niekupowania u nich nowych ubrań, w zamian proponując naprawę. Po sieci krążą liczne opowieści o stylu życia i filozofii założyciela firmy, Yvona Chouinarda, który idealnie współgra z filozofią jego firmy.

Firma kosmetyczne LUSH to niemal książkowy przykład firmy-idei. Kosmetyki wytwarzane są tam wyłącznie z naturalnych składników. Firma angażuje się w działania ekologiczne i społeczne do tego stopnia, że trudno szukać na ich stronie szczegółowych informacji o produktach. Znaleźć tam za to można różnego rodzaju kampanie wspierające to, co dla firmy najważniejsze. Lush zasłynął między innymi z zatrudniania byłych więźniów aby ułatwić im powrót do społeczności i normalnego życia.  

Moja wizja

Moja wizja firmy-idei bliższa jest przykładowi firmy LUSH czy PATAGONII, a nawet idzie o krok dalej. Idealnie wpisuje się w nią projekt o nazwie Płockie Gary Babci Krysi, który przytaczałem ostatnio na facebooku. To restauracje, które aktywizują Seniorów i wspierają ubogich dając im posiłki. 

W mojej koncepcji sensem i osią działalności firmy-idei jest jakiś ważny cel społeczny. To może być właśnie aktywizacja osób niepełnosprawnych, zaspokajanie różnego rodzaju potrzeb społecznych, ekologicznych, jak na przykład zatrudnianie osób niepełnisprawnych, wykluczonych społecznie lub działalność w obszarze ochrony środowiska. 

W tej koncepcji FIRMA-IDEA wytwarza produkt lub usługę konkurencyjnąna rynku, w najlepszej jakości w pełni profesjonalnie. Robi to z poszanowaniem najwyższych standardów etycznych. Zatrudnia osoby zaangażowane, identyfikujące sę z kulturą firmy, wierzące w sens jej istnienia. Osiągany zysk jest w części reinwestowany w celu wspierania rozwoju firmy, dzięki czemu w przyszłości może zarabiać jeszcze więcej. Druga część zysku, przeznaczana jest na realizację ewolucyjnego, wrażliwego społecznie celu będącego sensem istnienia firmy.

Czy to realne? Jestem przekonany, że tak. 

W Open Eyes Economy widać wiele elementów wspólnych z turkusową filozofią. Obie koncepcje propagowane sąbowiem przez ludzi, którzy są, bądź właśnie wkraczają na holistyczny poziom świadomości. Poziom, w którym określona wrażliwość społeczna każe im reagować na nieakceptowaną rzeczywistość pełną fałszu, obłudy, oszustwa i egoizmu. Potrzeba zmiany siebie i otoczenia jest pochodną poczucia sensu tego, co robią. W ten sposób dają innym wartość, samemu osiągając jednocześnie samorealizację.

Open Eyes Economy jest kolejnym mocnym i wyraźnym głosem sprzeciwu oraz potrzeby zmiany dotychczasowego, przestarzałego systemu opartego na chciwym zysku i niejasnych, nieetycznych zasadach. Czy mamy już do czynienia z trwałą, ewolucyjną transformacją? Czy przyszłość należy do firm tak zwanej ekonomii otwartych oczu? Wszystko wskazuje na to, że tak.

wejdź i polub mnie
Facebook
Facebook
TWITTER
Visit Us
LINKEDIN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *