Czasem radość z robienia różnych rzeczy zmienia się w poczucie obowiązku. Wówczas coś, co dotychczas dawało mi energię zaczęło powoli przytłaczać. Spadła motywacja i pojawiły się wątpliwości.

Kilka lat temu zdiagnozowałem swoje terytorium mentalne. To obszar, wkroczenie w który powoduje mój sprzeciw i reakcję obronną. Moim terytorium mentalnym jest NIEZALEŻNOŚĆ. Ostatnio zrozumiałem, że jest to również niezależność wobec wewnętrznego przymusu. Przymusu, który sam sobie narzucam. Odbiera mi radość i swobodę działania. Powoli staje się moim przekleństwem. Dopiero, gdy uświadomiłem sobie, że naprawdę nic nie muszę, zaczynam odczuwać wewnętrzny spokój. Za to mogę wszystko i to przywraca mi energię do działania. 

wejdź i polub mnie
Facebook
Facebook
TWITTER
Visit Us
LINKEDIN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *