Co jakiś czas dopada mnie znienacka, niczym krokodyl antylopę próbującą przekroczyć rwącą rzekę. Stan zwątpienia, osłabienia wiary w siebie i własne możliwości.chwilowa niewiara

Jak krokodyl wybiera słabsze zwierzę zwiększając prawdopodobieństwo udanego polowania, tak wątpliwość pojawia się w gorszych momentach. Podcina skrzydła i zasiewa niepewność. Ale jest też szansą na lepsze poznanie siebie, o ile tylko potrafię zajrzeć głębiej odrzucając nadmierne emocje. 

Na szczęście na co dzień nie brak mi wiary w siebie. Ona oraz ludzie wokół mnie pomagają mi dość szybko wyjść z tego stanu. Znam siebie coraz lepiej każdego dnia. Wiem, czego nie wiem i czego nie potrafię. Nie staram się porównywać z innymi, bo to marna kalka. Mierzę się z samym sobą. I jestem w tym coraz lepszy.  

wejdź i polub mnie
Facebook
Facebook
TWITTER
Visit Us
LINKEDIN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *