Jaką jedną rzecz możesz zrobić, ale taką, że jak będzie zrobiona, wszystko inne stanie się prostsze lub nieistotne?


To pytanie to sens, motyw przewodni i zarazem najczęściej pojawiająca się fraza książki “Jedna rzecz” autorstwa Gary’ego Kellera i Jay’a Papasana. 

Trafiłem na nią przez przypadek, przeglądając katalog Empiku w poszukiwaniu interesującej pozycji. Ze względu na fakt, iż chcę optymalnie wykorzystać czas spędzany w samochodzie (ponad 2 godziny dziennie), częstą formą przyswajania wiedzy jest słuchanie audiobooków. Tak też było tym razem, nabyłem więc wersję elektroniczną. Przesłuchałem ją dwa a nawet (w kontekście przygotowywania się do napisania tego artykułu) trzy razy. Za pierwszym razem miałem mieszane uczucia: książka wydawała mi się taka “amerykańska”, epatująca sloganami typu: “kluczem do sukcesu jest…”, jedyne, co musisz teraz zrobić to…”. Miałem wrażenie, jakbym wyszedł właśnie z meetupu dla akwizytorów z dźwięczącym w uszach tanim motywacyjnym hasłem.

Coś kazało mi jednak wrócić do tej książki, a ponieważ w moim spersonalizowanym raporcie z testu Strengthsfinder przeczytałem, żeby ufać swojej intuicji gdyż wynika ona z działania nieświadomej części mózgu, postanowiłem przesłuchać ją ponownie. Tym razem mój odbiór treści był inny. Dotarłem głębiej, uświadamiając sobie sens tej książki, którym jest umiejętność definiowania priorytetu i skupianie się na jednej, najważniejszej rzeczy. Niby nic odkrywczego, jednak w mojej głowie zapaliła się lampka i pojawiła wizja, w jaki sposób mogę z powodzeniem wykorzystać treści tej książki w codziennym życiu, aby uczynić je lepszym i osiągać zamierzone rezultaty. Postanowiłem przetestować tę koncepcję na sobie, ale wcześniej sprzedam ją Tobie, może Ciebie także zainspiruje?

książkę możesz kupić tutaj

O autorach

Książkę napisało dwóch nieznanych mi wcześniej amerykańskich gentlemanów, postanowiłem więc dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

Gary Keller jest amerykańskim przedsiębiorcą, pisarzem i filantropem. Jest założycielem Keller Williams Realty International , jednej z największych firm z branży nieruchomości. Keller otrzymał wiele nagród i wyróżnień na przestrzeni lat. Jest on między innymi zdobywcą nagrody Ernst & Young Entrepreneur of the Year i finalistą konkursu dla Przedsiębiorcy Roku. Książka “Jedna rzecz” stała się numerem 1 na liście bestsellerów biznesowych Wall Street Journal i Amazon oraz bestsellerem na listach bestsellerów New York Times i USA Today.

Jay Papasan jest amerykańskim pisarzem i biznesmenem. Wspólnie z Kellerem załozyli firmę Keller INK będąca wydawniczą nogą Keller Williams Realty International. W kwietniu 2013 opublikowali wspólną książkę “Jedna rzecz”.

Narodziny idei

Jak to zwykle bywa, koncepcja jednej rzeczy narodziła się przypadkiem i była efektem jednej decyzji; jak opisuje Keller, w wyniku konsultacji doradca biznesowy zasugerował mu, że aby jego firma osiągnęła zamierzone cele, musi on zatrudnić 14 menadżerów. Intuicja podpowiedziała Kellerowi, że powinien skupić się tylko na tym jednym zadaniu. Gdy już zrekrutował 14 menadżerów, Keller zainwestował swój czas w ich rozwój. Wówczas odkrył, iż najlepsze wyniki osiągane są przez nich wtedy, gdy zgodnie z jego sugestią, menadżerowie skupiają się na ograniczonej liczbie zadań. To zainspirowało go sformułowania koncepcji jednej rzeczy.

“Jedna rzecz” zbudowana jest z czterech części.

We wstępie autor stara się przekonać, że idea skupiania się na najważniejszych sprawach sprawdza się w praktyce i można ją dostrzec na drodze do sukcesu wielu sławnych ludzi i całych organizacji. Koncepcja jednej rzeczy porównana jest do efektu domina, w którym jedna kostka jest w stanie zapoczątkować lawinę kostek, przewracających się jedna na drugą, powodując w konsekwencji niesamowity i zdumiewający efekt. 

Dalej Keller udowadnia, że koncentracja na jednej rzeczy jest kluczem do sukcesu wielu ludzi i firm. Podaje przykłady firm i ich jednej rzeczy:KFC i kurczaka, Intela i procesorów, Starbucksa i kawy, czy google i jego wyszukiwarki. Dodatkowo próbuje wzmacniać on swoją teorię sugerując, że ma ona również zastosowanie w kontekście jednego, najważniejszego człowieka pojawiającego się na naszej drodze. Keller przywołuje tu między innymi historię Walta Disneya i jego brata, który pomógł mu otrzymać posadę w studiu graficznym, dzięki czemu Walt posiadł tajniki animacji.     

Obalanie mitów

W pierwszej części książki Keller i Papasan skupiają się na obaleniu sześciu mitów stojących na drodze do wdrożenia metody jednej rzeczy:

MIT pierwszy – wszystko jest tak samo ważne. Żyjemy w świecie, w którym atakowani jesteśmy setkami bodźców. Listy zadań i spraw do załatwienia przygniatają nas swoim ciężarem, więc wydaje nam się, że robienie wielu rzeczy na raz jest potrzebne i przybliża nas do produktywności. Według autorów listy zadań mają jedną zasadniczą wadę: jest na nich zbyt wiele do zrobienia, co powoduje frustrację. Kluczem do sukcesu jest zatem odnalezienie w tym całym gąszczu spraw naprawdę najważniejszych i skupienie się na realizowaniu tylko nich. Pomóc w tym może świadomość zasady Pareta, rozpowszechnionej tak naprawdę przez Josepha Jurana, według której 20% czasu poświęcanego pracy generuje 80% efektów tej pracy.

MIT drugi – wielozadaniowość. Dziesiątki badań naukowych, w tym badania prowadzone na uniwersytecie Stanforda potwierdziły mniejszą efektywność wielozadaniowości. Obliczono między innymi, że nasza praca przerywana jest średnio co 11 minut a na przełączanie się pomiędzy zadaniami tracimy codziennie 1/3 dnia! Obecnie wiemy, że lepsze efekty przynosi skupianie się na pojedynczych zadaniach i realizowanie ich po kolei. 

MIT trzeci – samodyscyplina. Wydaje nam się, że ponadprzeciętne wyniki osiągają głównie osoby bardzo zdyscyplinowane, potrafiące metodycznie realizować zaplanowane wcześniej zadania. Tymczasem, jak twierdzą autorzy, “sukces polega na robieniu tego co właściwe a nie robieniu właściwie wszystkiego” a samodyscyplina konieczna jest tylko do wyrobienia w sobie nawyku. Jego późniejsze utrzymanie kosztuje nas potem dużo mniej wysiłku niż jego wyrobienie. Ile czasu potrzeba, aby wyrobić nawyk? Przyjmuje się, że średnio 66 dni. Kluczem jest zatem wytrwanie w dyscyplinie tylko tyle czasu, ile niezbędne jest do wykształcenia nowego nawyku.

MIT czwarty – wystarczy chcieć. Bitwy z własną silną wolą toczymy chyba wszyscy. Raz jest ona silna i niezłomna, by następnym razem opuścić nas w najmniej oczekiwanym momencie. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie wystarczy chcieć? Otóż jak twierdzi w swojej książce “Wy wszyscy moi ja” Miłosz Brzeziński, silna wola jest jak mięsień, który pracując ciężko przez cały dzień po prostu męczy się i jest coraz mniej sprawny. Rodzaj i forma wypoczynku jest bardzo ważna, pozwala bowiem na jej regenerację. To między innymi tłumaczy fakt, że łatwiej nam korzystać z silnej woli rano niż wieczorem. Dlatego też wiedząc o tym wysypiajmy się, prowadźmy się zdrowo i poświęcajmy swój cenny czas na rzeczy naprawdę najważniejsze. 

MIT piąty – równowaga życiowa. Na temat mitu o równowadze pomiędzy pracą i życiem prywatnym pisałem już w jednym z poprzednich artykułów (link)Keller i Papasan potwierdzają moje spostrzeżenia; bardzo istotne są według nich umiejętność balansowania pomiędzy różnymi sferami życia, pogodzenie się z czasowymi brakami równowagi oraz przejście z pracy godzinowej na pracę zadaniową.

MIT szósty – obawa przed wielkością. Ludzie mają naturalny lęk przed tym co wielkie, często utożsamiając wielkość ze złem. To powoduje, że obniżają swoje oczekiwania, dryfując na oceanie przeciętności. Tymczasem, jak uważają autorzy, nie znamy granic swojego potencjału, więc trzeba mierzyć wysoko i wychodzić ze strefy komfortu. Podobnie jak w koncepcji start with WHY Simona Sineka, twierdzą oni, że znalezienie tej jednej rzeczy napędzającej nas do działania i definiującej nasz nadrzędny życiowy cel jest początkiem drogi do spełnienia. Jako potwierdzenie swojej teorii, przytaczają kampanię firmy Apple pod hasłem “THINK DIFFERENT”, w której wykorzystano wizerunki Muhammada Ali, Gandhiego, Boba Dylana czy Picasso aby wzmocnić przekaz, że świat zmieniany jest przez ludzi szalonych, którzy uważają, że są w stanie to zrobić.

Obalenie tych mitów stanowi pierwszy krok na drodze do wysokiej produktywności opartej na koncepcji jednej rzeczy.

Decydujące pytanie

Druga część książki rozkłada na czynniki pierwsze decydujące pytanie, które brzmi: Sztuka skupiania się na celu i odrzucania wszystkiego co do niego nie prowadzi, to istotny czynnik sukcesu. Nawet wielkie rzeczy zaczynają się od postawienia pierwszych, małych kroków. Jak więc zacząć? Keller i Papasan sugerują, że pomaga w tym zadawanie tego decydującego, właściwego pytania codziennie, dzięki czemu, niczym kostki domina, wprawimy w ruch realizację naszej jednej rzeczy.

Pytanie składa się z trzech części:

Pierwsza część pytania: Jaką jedną rzecz mogę zrobić, ukierunkowuje nasze działania poprzez ograniczenie wszystkiego do jednej jedynej rzeczy. Druga część, którą wstawiamy w zależności od tego, co chcemy osiągnąć, informuje nas o kryteriach, jakie stawiamy na drodze do osiągnięcia celu. Część trzecia: ale taką, że jak będzie zrobione to wszystko inne będzie łatwiejsze lub nieistotne, daje nam punkt podparcia i jest drogowskazem dla mierzenia efektu. 

Najważniejszym nawykiem, jaki powinniśmy w sobie wyrobić, to ten dotyczący zadawania sobie codziennie decydującego pytania w oparciu o najważniejsze aspekty naszego życia. Tak więc warto stawiać sobie to pytanie w odniesieniu do wyzwań zawodowych, spraw prywatnych czy relacji międzyludzkich. 

Jednak samo zadawanie decydującego pytania nie jest jeszcze wystarczającym czynnikiem sukcesu. Niezwykle ważna okazuje się kwestia poszukiwania właściwej odpowiedzi. Autorzy wyodrębniają 4 warianty pytań:  

  • proste ogólne
  • ambitne ogólne
  • proste konkretne
  • ambitne konkretne

Za najlepsze uważają pytania ambitne i konkretne, ponieważ dzięki nim możliwe jest wyjście ze strefy komfortu wymuszające poszukiwanie niestandardowych, ambitnych rozwiązań. Jak pokazują przykłady ludzi sukcesu, rozwiązania takie muszą pochodzić z najdalszych zakamarków naszego potencjału, wówczas bowiem możliwe jest osiągnięcie ponadprzeciętnych rezultatów. Minimum tego, co powinniśmy zrobić poszukując odpowiedzi na ambitne i konkretne pytanie to sprawdzenie, czy ktoś nie miał podobnych doświadczeń i ewentualna ich analiza. Inspirację możemy czerpać z książek, czy internetu.

Wzajemne zależności

W części trzeciej książki, odkrywamy drzemiące w nas możliwości i poznajemy relację pomiędzy celami, priorytetami i produktywnością.

CEL życia, to własne WHY, paliwo napędzające do wszelkich działań nadające mu głębszy sens i wpływające na poczucie szczęścia. Droga do osiągnięcia tego celu jest więc w istocie tożsama z drogą do osiągnięcia szczęścia. Według psychologa Martina Seligmana, na szczęście wpływa pięć czynników: pozytywne emocje i przyjemności, osiągnięcia, relacje międzyludzkie, zaangażowanie oraz sens istnienia. Najważniejsze z nich to zaangażowanie oraz sens. Jasno określony cel życiowy pozwala ponadto utrzymać obrany kierunek pomimo trudności, dzięki czemu gotowi jesteśmy na znoszenie okresowych przeciwności w imię jego osiągnięcia.

PRIORYTETY. Jak piszą Keller i Papasan, znaczenie słowa priorytet uległo dewaluacji na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Wywodzi się ono z łacińskiego słowa PRIOR czyli pierwszy i pierwotnie używane było wyłącznie w liczbie pojedynczej, co oznaczało, że priorytet był tylko jeden. Priorytet pomaga w ukierunkowaniu działań i skupianiu się na teraźniejszości, w myśl tezy, iż przeszłość jest niezmienialna a przyszłość niepewna, więc jedyne na co mamy wpływ to chwila obecna. 

Priorytet powinien być więc wyznaczany w oparciu o cele nadrzędne. Nasze decydujące pytanie na teraz powinno wynikać zatem z celu na tydzień, ten z celu na miesiąc, ten z kolei z celu kwartalnego, ten zaś z rocznego i tak dalej, aż dojdziemy do naszego życiowego celu. Jaką jedną rzecz mogę zrobić, aby płynnie powiązać dzisiaj z jutrem?. Działanie w oparciu o wyobrażenie całego procesu osiągnięcia celu jest bardzo istotnym czynnikiem sukcesu.

PRODUKTYWNOŚĆ. Czas jest jednym z nielicznych zasobów, których nie możemy zwiększać. Wszyscy mamy go tyle samo do wykorzystania i to od nas zależy w jaki sposób go spożytkujemy. Stąd właśnie wynika potrzeba uważnego dysponowania czasem i rezerwowania go na realizację najważniejszych rzeczy. Według autorów powinnyśmy skupić się na rezerwowaniu czasu na 3 najważniejsze rzeczy:

  1. wypoczynek, dzięki któremu mamy energię potrzebną do działania i osiągania zamierzonych rezultatów. Wypoczynek jest jak ładowarka dla baterii naszego organizmu. Odpowiednia ilość i jakość snu i umiejętne regenerowanie sił w ciągu dnia to najważniejsza rzecz na drodze do sukcesu.
  2. rezerwacja czasu na JEDNĄ RZECZ. Skoro zdecydowaliśmy się na realizację naszej najważniejszej, jednej rzeczy, to powinniśmy przeznaczyć na to odpowiednio dużą ilość czasu. Autorzy twierdzą, że minimum to 4 godziny dziennie, co odpowiada teorii 10000 godzin czyli około 10 lat w drodze do osiągnięcia mistrzostwa w danej dziedzinie. Sama ilość rezerwowanego czasu nie jest jednak jeszcze wystarczająca: uzbrojeni w wiedzę na temat życiowej energii, silnej woli i samodyscypliny, powinniśmy organizować sobie pracę w godzinach, kiedy nasza energia i silna wola są na optymalnym poziomie wykorzystując nawyki wykształcone wcześniej według metod opisanych w tej książce.
  3. Rezerwowanie czasu na planowanie. Planowanie naszych działań jest bardzo ważne, pozwala bowiem efektywnie wykorzystywać zarezerwowany wcześniej czas na działanie, dzięki czemu możemy skupić się na tym co najważniejsze w odpowiednim czasie i przy wykorzystaniu optymalnych zasobów. Czas rezerwowany na planowanie i działanie powinien być przez nas chroniony. Nie możemy pozwalać na zaburzanie rezerwacji czasu. Aby być produktywni, musimy nauczyć się odmawiać. Planowanie pozwala również na bardziej skuteczną walkę z rozpraszaczami, możemy bowiem przewidzieć potencjalne problemy i opracować strategie ich eliminacji. 

Zobowiązania

Potrafiąc definiować cele, określać priorytety i zwiększać produktywność poprzez umiejętne wykorzystywanie dostępnego czasu, musimy podjąć trzy zobowiązania względem stosowania koncepcji jednej rzeczy. 

Pierwsze zobowiązanie polega na dążeniu do mistrzostwa, do osiągania doskonałości, które powinniśmy rozumieć jako drogę a nie efekt naszych działań. Traktując mistrzostwo jako wędrówkę, stajemy się jednocześnie mistrzami w kontekście przeszłości i uczniami w perspektywie przyszłości. Keller i Papasan przywołują w tym miejscu zasadę opisaną przez K. Andersa Ericssona potocznie zwaną zasadą 10000 godzin, według której człowiek potrzebuje około 10 tysięcy godzin aby stać się ekspertem w danej dziedzinie. I choć zasada ta jest obecnie przez niektórych podważana, to chodzi głównie o wytrwałą praktykę i ćwiczenia, dzięki którym możemy rozwijać się na drodze do doskonałości

Drugim zobowiązaniem niezbędnym do podjęcia jest zobowiązanie do pomysłowości, kwestionowania i rzucania wyzwania własnym ograniczeniom. Kreatywne podchodzenie do wyzwań wymaga od nas wyjścia ze strefy komfortu i poszukiwania niestandardowych rozwiązań. Nowe wyzwanie wymaga nowego podejścia i nowych sposobów działania, nowych znajomości a często również nabycia nowych umiejętności.

Ostatnim zobowiązaniem jest odpowiedzialność za własne działania. Branie na siebie odpowiedzialności za działania i przyszłe efekty jest kluczem do osiągnięcia tego, na czym nam zależy. Odpowiedzialność pomaga przezwyciężyć trudności, przeanalizować rezultaty i wyznaczać nowej ścieżki. Jak piszą autorzy, warto mieć mentora, lub kogoś, kogo Dominik Juszczyk nazywa partnerem produktywności, bowiem ktoś taki jest nieocenionym wsparciem szczególnie w trudnych momentach. Ponadto osoby takie często motywują nas dodatkowo do działania. Inną metodą na wzmocnienie siły naszych zobowiązań jest zapisywanie celów i dzielenie się nimi z kimś, dzięki czemu wg badań wzrastają szanse na osiągnięcie rezultatu.

Złodzieje

Na drodze do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów zgodnie z koncepcją jednej rzeczy, stanąć nam mogą złodzieje produktywności. Tak autorzy nazywają cztery główne przeszkody:

Nieumiejętność odmawiania. Mówienie NIE to kluczowy czynnik osiągania wysokiej produktywności. Skupianie się na celu wymaga rezygnacji z aktywności, które bezpośrednio do niego nie prowadzą. Zatem koncentrowanie się na czymś to tak naprawdę mówienie “nie” wszystkiemu innemu. Można i należy to robić z szacunkiem i empatią, pomagając w rozwiązaniu problemu poprzez zadawanie pytań, doradzanie, pomoc w znalezieniu innej osoby, która może pomóc w danej sprawie.

Lęk przed chaosem. Skupianie się na celu prowadzi często pojawianiu się chaosu w innych sprawach. Należy mieć świadomość i zaakceptować fakt, że chaos jest nieodłącznym elementem skupiania się na jednej rzeczy. Przytoczony w książce cytat “jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?” autorstwa Alberta Einsteina jest doskonałą puentą rozważań o chaosie i jego relacjach z produktywnością.

Złe nawyki zdrowotne. Jest już powszechną i szeroko komentowaną wiedzą, że złe gospodarowanie swoją energią, brak snu, ignorowanie objawów choroby, niedojadanie mają negatywny wpływ na wyniki i prędzej czy później dadzą o sobie znać obniżając naszą produktywność. Pisał też o tym Miłosz Brzeziński w książce “Wy wszyscy moi ja”. Dążąc do spektakularnych osiągnięć, należy wziąć pod uwagę kwestie właściwej diety i odpowiedniej regeneracji i, jak napisano w części poświęconej rezerwowaniu czasu na najważniejsze rzeczy, traktować te aspekty na równi z pozostałymi.  

Brak wsparcia ze strony otoczenia. Okazuje się, że otoczenie ma na nas przemożny wpływ, który może przybrać zarówno charakter pozytywny ale też negatywny. Jest dużo prawdy w powiedzeniu: “z kim przystajesz, takim się stajesz”. Popularna stała się ostatnio teoria mówiąca o tym, że jesteśmy wypadkową 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. W tym kontekście odpowiedni dobór osób, którymi się otaczamy, z którymi współpracujemy, nabiera nieco szerszego kontekstu. Ale otoczenie to nie tylko ludzie, to także miejsca w których przebywamy i przedmioty, którymi się otaczamy. Aby skupić się na realizacji jednej rzeczy należy ograniczyć wszystko, co może w tym przeszkadzać: maile, rozmowy, spotkania oraz wybrać możliwie najbardziej komfortową przestrzeń do pracy.

Epilog

Przesłanie książki jest proste. Wszystko, nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego, małego kroku, od niego więc powinniśmy zacząć realizację naszej wielkiej jednej rzeczy, która jeśli będzie zrobiona, to wszystko inne będzie prostsze lub nieistotne. 

Treści zawarte w tej książce oraz jej przesłanie nie stanowią wielkiego przełomu w literaturze o produktywności i rozwoju osobistym. Większość z aspektów przewija się w innych koncepcjach czy publikacjach. Wiemy już przecież, że wielozadaniowość jest nieefektywna, regeneracja jest konieczna a asertywność pomaga utrzymać nasze zobowiązania w ryzach. Jest jednak coś w tej książce, co spowodowało, że sięgnąłem po nią po raz drugi, chociaż pierwsza z nią randka nie należała do udanych. Tym czymś jest według mnie spójność przedstawionej koncepcji jako całości a także jej spójność i z innymi tezami i teoriami prezentowanymi przez autorytety współczesnego przywództwa.

Książka zainspirowała mnie do wdrożenia koncepcji jednej rzeczy w moim życiu. Zaczynam ją testować przy realizacji moich celów zawodowych i osobistych. Jakie będą rezultaty? Podzielę się nimi z Tobą za jakiś czas. Tymczasem zachęcam do lektury.

wejdź i polub mnie
TWITTER
Visit Us
Follow Me
LINKEDIN
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *