Pomysł na ten wpis narodził się gdzieś w okolicach 7 kilometra porannego biegu, podczas którego w słuchawkach leciał podcast Lepiej teraz, a w nim Radek Budnicki rozmawiał o stoicyzmie z niejakim Piotrem Stankiewiczem.

Generalnie w podcaście Radka wielokrotnie przewija się temat filozofii stoickiej. Im więcej o niej słuchałem, tym bardziej wydawała mi się interesująca. Definiowała pojęcie prawdziwego szczęścia i dawała cenne wskazówki, jak je osiągnąć, podkreślając przy tym, jak trudna i wymagająca to droga. Wywiad z praktykującym stoikiem pochłaniany przeze mnie w mroźny, słoneczny poranek na świeżym powietrzu okazał się być inspiracją do kolejnych głębszych przemyśleń, w wyniku których postanowiłem podzielić się z Tobą pytaniem czy stoicyzm jest turkusowy?

moda czy potrzeba

Zwiększona ilość bodźców, nieustanny pośpiech i lawinowy wzrost ilości informacji, jakie codziennie zmuszony jest przetwarzać nasz mózg, często prowadzą do stresu, frustracji i wypalenia. Współczesny świat kręci się wokół własnej osi w zawrotnym tempie. Wszechobecny konsumpcjonizm jest nieudolną próbą poszukiwania szczęścia w posiadaniu coraz to większej ilości rzeczy. Pomimo tego, nie czujemy się wcale bardziej szczęśliwi. Mamy poczucie pustki, tęsknoty za życiową równowagą i radością płynącą z małych, codziennych czynności.

Z pomocą przychodzi nam właśnie, coraz bardziej popularna i przeżywająca obecnie swój renesans, filozofia stoicka. Jej początki sięgają III wieku przed naszą erą, kiedy to na ateńskich ulicach zaczął głosić ją Zenon z Kition. Jednak lata świetności stoicyzmu przypadają na okres cesarstwa rzymskiego, gdzie koncepcja ta była bardzo popularna. Mówi się, że stoicyzm przybył do Rzymu wraz z niewolnikiem Epiktetem, jednak najbardziej znani stoicy tego okresu to Lucjusz Anneusz Seneka oraz rzymski cesarz, Marek Aureliusz.

Stoicyzm wywarł ponadto niebagatelny wpływ na chrześcijaństwo a obecnie zaczyna odradzać się w naszych czasach w formie post-stoicyzmu. Wynika to między innymi z faktu, iż większość głoszonych tam teorii zachowuje wciąż swoją aktualność i pozwala znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Post-stoicyzm jest więc kontynuacją antycznego stoicyzmu, dopasowaną do realiów naszych czasów. Adaptuje dzieła i myśli stoickie do współczesnego języka i aktualizuje je w oparciu o obecną wiedzę o świecie.

Współcześni stoicy

Jedną z najjaśniejszych postaci współczesnego stoicyzmu, jest zaledwie 30 letni Amerykanin, Ryan Holiday (ryanholiday.net), autor książek “Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia”, “Ego to Twój wróg” czy “Przeszkoda czy wyzwanie” traktujących o stoicyzmie. W książce “Przeszkoda czy wyzwanie” Holiday daje 5 porad wywodzących się właśnie z filozofii stoickiej, po zastosowaniu których nasze życie będzie szczęśliwsze:

  1. Przeszkody to okazje do rozwoju
  2. Nasze zachowanie jest wynikiem naszego spojrzenia na rzeczywistość
  3. Akceptuj rzeczy, na które nie masz wpływu
  4. To, jak robisz małe rzeczy pokazuje jak podchodzisz do wielkich
  5. Pogódź się ze swoim losem

 

 Na naszym rodzimym podwórku wartości stoickie do współczesnego życia próbuje implementować 2 interesujących gentlemanów. Jednym z nich jest wspomniany już wcześniej Piotr Stankiewicz, autor bloga Myślnik Stankiewicza oraz książki “Sztuka życia według stoików” i fanpage’a na facebooku o tym samym tytule, w których to porusza tematy związane ze stoicyzmem. Drugą postacią jest dr. Tomasz Mazur, założyciel Centrum Praktyki Stoickiej, które propaguje tą filozofię wśród firm i osób fizycznych. 

Jakie więc atrakcyjne i aktualne treści niesie ze sobą filozofia stoicka? Co takiego przyciąga do stoicyzmu współczesnych ludzi? Czy stoicyzm można wykorzystać w biznesie i czy ma on w sobie coś z turkusowego podejścia do funkcjonowania organizacji? Aby odpowiedzieć na te pytania, należy najpierw przeanalizować główne założenia filozofii stoickiej i odnieść je do turkusowego samozarządzania, pełni i ewolucyjnego celu.

Siedem fundamentów stoicyzmu

Na potrzeby tego artykułu można przyjąć, że stoicyzm da się w uproszczeniu opisać w siedem głównych założeń charakteryzujących jego istotę.

pogodzenie z naturą

Stoicy uważali, że świat dąży do holistycznego celu i wszystko jest temu podporządkowane. To oznaczało, że nie ma sensu sprzeciwiać się temu naturalnemu porządkowi, a szczęście można osiągnąć jedynie tworząc harmonię z naturą. Przy czym natura jest tu rozumiana jako rzeczywistość, która nas otacza.

Wbrew pojawiającym się obecnie próbom przekonywania, że wszystko jest w naszych rękach i zależy tylko od nas, w stoicyzmie człowiek był tylko jednym z puzzli, z których skonstruowany jest otaczający go świat. To z kolei oznaczało, że bez uwzględnienia szeregu innych aspektów i pogodzenia się z tym, że na większość z nich nie ma się bezpośredniego wpływu, a więc nie sposób ich kształtować, człowiek nie mógł osiągnąć pełni szczęścia. Nie chodzi jednak o bycie biernym, a o skupianie się na tym, na co mamy faktyczny wpływ i ciągłe doskonalenie siebie.

wiedza i doświadczenie

Pogodzenie z naturalnym porządkiem rzeczy wymaga ciągłego uczenia się i zdobywania wiedzy o otaczającym nas świecie i nas samych. Stoicy uznawali ciągłe doskonalenie za swój podstawowy obowiązek, gdyż pozwalało i to na nabranie dystansu do siebie i otoczenia i zachowanie obiektywizmu. Z kolei postrzeganie rzeczywistości w szerokiej perspektywie umożliwiało stoikom identyfikację i skupianie się na rzeczach ważnych.

Również w turkusowych organizacjach wiedza i doświadczenie pełnią kluczową rolę. Większość decyzji podejmowana jest w wyniku procesu doradczego, gdzie naturalnie korzysta się z mądrości innych. Ciągłe uczenie się pozwala ponadto na efektywne pełnienie różnych ról i rozwój mocnych stron. Zamiast autorytetu władzy, w organizacjach turkusowych widoczny jest naturalnie kształtowany autorytet oparty właśnie na wiedzy i doświadczeniu.

skromność

Uznanie natury jako nadrzędnej siły, oznaczało, że stoicy mieli świadomość własnej niedoskonałości. Ciągłe doskonalenie się było dla stoików niekończącą się drogą. Nie szukali oni aprobaty u innych bowiem z szerokiej perspektywy lepiej widać było swoje miejsce w obrazie całości. Kluczowe okazywało się więc działanie w zgodzie ze sobą, swoimi wartościami  i uznanie swojej skromnej roli kształtowaniu rzeczywistości.

Dostrzec tu można analogię do turkusowej pełni i dążenia do wnoszenia całego siebie, wraz ze wszystkimi talentami i ograniczeniami. Świadomość niedoskonałości uwiarygadnia  powszechne przyzwolenie na popełnianie błędów i wyciąganie z nich lekcji dla siebie na przyszłość. Dzięki głębokiej znajomości swojej wartości, możemy lepiej pełnić swoje organizacyjne role, co przełoży się na wyższą efektywność całej organizacji.

wewnętrzna harmonia

Jedną z najważniejszych zasad stoickich jest uznanie, że nie mamy wpływu na rzeczy od nas niezależne, nie warto się więc nimi przejmować.  W myśl tej koncepcji możemy kształtować jedynie nasze reakcje na to co nas otacza. Nie oznacza to jednak, że nie warto nic robić, wręcz przeciwnie; należy nieustannie pracować nad sobą, brać odpowiedzialność za swoje życie. Osiągnięcie pełni szczęścia możliwe jest jedynie wówczas, gdy nauczymy się akceptować naturalną kolej rzeczy. Cnotą stoików była refleksyjność, czyli umiejętność powściągania emocji powstającej w wyniku natychmiastowej reakcji na bodziec. Spojrzenie na sytuację z góry pozwalało stoikom na nabranie dystansu i podjęcie rozważnej, przemyślanej i maksymalnie obiektywnej decyzji. Taki stan totalnej harmonii stoicy nazywali apateją, stąd notabene wywodzi się określenie apatia, które poprzez błędną i uproszczoną interpretację nabrało z czasem niestety pejoratywnego znaczenia.

Taka wewnętrzna harmonia przywodzi na myśl turkusową pełnię i otwartość na nowe sytuacje. Tylko równowaga wewnętrzna zapewnia ludziom komfort i możliwość całkowitego poświęcenia się zadaniom, projektom.W samoorganizujących się zespołach priorytety organizacji w danym momencie wyłaniają się niejako samoistnie z aktualnych potrzeb zidentyfikowanych przez jej członków. Podobnie dostrzec można zbieżność z ewolucyjnym celem będącym naturalnym głosem organizacji pozostającym z nią w całkowitej harmonii.

rozwój osobisty

Ponieważ szczęście jest stanem niezależnym od wpływu otoczenia, stoicy wielką wagę przywiązywali do pracy nad sobą. Kontrolowanie emocji i dystansowanie się od nich jest niezwykle trudne, wymaga więc nieustannych ćwiczeń i samodyscypliny. Dążenie do doskonałości w celu życia w zgodzie ze sobą i naturą jest niekończącym się procesem.

W turkusie również widać potrzebę doskonalenia się poprzez rozwój osobisty oparty na mocnych stronach. Poza tym świadomość własnych emocji i ich wpływu na nasze działania oraz umiejętność ich kontrolowania przydaje się nie tylko stoikom, ale nam wszystkim. Powściąganie emocji i danie sobie możliwości chłodnej oceny sytuacji jest w dłuższej perspektywie dużo bardziej korzystne, bowiem chroni nas przed impulsywnymi reakcjami, które z reguły nie są racjonalne i nie wnoszą niczego konstruktywnego do naszych relacji międzyludzkich.

uczciwa praca

Życie w zgodzie z naturą oznaczało dla stoików również jak najlepsze wykonywanie swojej pracy, niezależnie od tego, jaka była to praca. Wszyscy ludzie pełnią jakieś role, powinni więc robić to najlepiej jak potrafią, wkładając całą swą wiedzę, umiejętności, doświadczenie oraz zaangażowanie. Tylko wówczas możliwe jest osiągnięcie wewnętrznej harmonii z naturą.

Oddawanie się pracy z pasją, jest motywem przewodnim organizacji turkusowych. Wykorzystanie potencjału poszczególnych pracowników w oparciu o ich mocne strony jest już powszechną praktyką, bowiem przynosi wymierne rezultaty w postaci większego zaangażowania pracowników a to z kolei przekłada się na lepsze wyniki firmy. Czerpanie satysfakcji z wykonywanej pracy i dostrzeganie w niej głębszego sensu zwiększa ponadto wewnętrzną motywację pracowników. Dzięki temu rośnie świadomość, odpowiedzialność za własną pracę i jej wyniki i łatwiej przekształcić hierarchiczną strukturę w samoorganizujące się zespoły zmotywowanych profesjonalistów.

holistyczne postrzeganie świata

Zgodność z naturą wyrażała się u stoików także w traktowaniu społeczeństwa jako całości i działaniu w imieniu i na rzecz tej całości. Dążenie do harmonii z naturą miało swój wymiar w działaniu na rzecz ogółu. Wnoszenie swojego wkładu w osiąganie tego nadrzędnego celu było obowiązkiem stoików. Doskonalenie siebie było jednocześnie doskonaleniem świata w którym żyli.

Działanie na rzecz większego celu to także domena turkusu. Praca zespołowa jest tam szczególnie ważna, buduje bowiem poczucie wspólnoty wokół większego celu, prowadząc do ponadprzeciętnych rezultatów. Ponadto świadomość bycia częścią większej całości i swojej w tym roli niezwykle podnosi motywację do osiągania założonych wyników oraz angażuje pracowników w różnego rodzaju akcje charytatywne i społeczne.   

Stoicyzm lekarstwem?

Filozofia zapoczątkowana blisko 2500 lat temu w Grecji okazuje się być wciąż aktualna, szczególnie w obliczu wyzwań, z jakimi mierzymy się we współczesnym świecie. Jej założenia oraz stosowane techniki pomagają przezwyciężyć trudy codzienności i zmniejszyć tęsknotę za utraconym spokojem i wartościami. Bycie stoikiem nie jest łatwe, wymaga bowiem wysokiej samoświadomości i dyscypliny wewnętrznej, dzięki którym możliwa jest akceptacja przeciwności, okiełznanie emocji i pogodzenie się z naturą. Jest to nieustanna, niekończąca się i wyboista droga, lecz konsekwentne podążanie nią znacznie przybliża do osiągnięcia prawdziwego szczęścia.


Czy stoicyzm może pomóc w transformacji organizacji w kierunku turkusu?


Jestem przekonany, że tak. Istnieje wiele punktów wspólnych, w których praktyki stoickie mogą wspierać turkus. Ciągłe doskonalenie i świadomość własnej niedoskonałości pozwalają efektywnie wykorzystać zespołową mądrość i budują autorytet oparty na wiedzy, a nie formalnych strukturach. Skromność, bycie sobą i wewnętrzna równowaga to nic innego jak opisywana w turkusie pełnia. Etos pracy zarówno nad sobą jak i dla dobra ogółu wspiera poczucie głębszego sensu. Globalne spojrzenie na rzeczywistość pomaga w samoorganizacji zespołów i inspiruje do formułowania ewolucyjnego celu organizacji.

Niech poniższe słowa Seneki będą moją odpowiedzią na pytanie, czy stoicyzm jest turkusowy:

Ludzie narodzili się ku wzajemnej pomocy, gniew na zniszczenie. Ludzie pragną się łączyć, gniew chce rozdzielać; człowiek chce pomagać, gniew szkodzić; człowiek wspiera nawet nieznajomych, gniew uderza nawet w najbliższych; człowiek gotów jest poświęcić się dla dobra innych, gniew się narazi na niebezpieczeństwo, byleby tylko innych narazić. Życie ludzkie opiera się na życzliwości i zgodzie, i nie strachem, ale wzajemną miłością wiąże się w sojusz i wspólną pomoc.

A jaka jest Twoja odpowiedź na tytułowe pytanie?

wejdź i polub mnie
TWITTER
Visit Us
Follow Me
LINKEDIN
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *