Czuję się jak na huśtawce. Góra, dół, góra, dół, niczym w nieustannej sinusoidzie faktów, opinii, emocji. Karmiony skrajnościami, mam trudności z samodzielnym myśleniem i własnym osądem tego, czego jestem świadkiem. Z jednej strony daleko, z drugiej przerażająco blisko epicentrum zdarzeń.

Może warto zaczerpnąć z teorii względności?

W końcu wszystko jest względne, i zależy od perspektywy czasu, miejsca, przestrzeni. To nie sytuacja jest powodem naszych emocji i działań, lecz nasze myślenie o niej. A myślenie to jedna z niewielu rzeczy, które całkowicie od nas zależą. Skorzystam więc ze stoickich rad i zajmę się tym, na co mam wpływ. Świadomie, odpowiedzialnie i najlepiej jak potrafię. Reszta jest poza moim zasięgiem posłucham zatem Marka Aureliusza.

„Nie warto gniewać się na bieg wypadków, nic ich to bowiem nie obchodzi”

wejdź i polub mnie
TWITTER
Visit Us
Follow Me
LINKEDIN
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *