Jako ludzie mamy silną potrzebę porównywania się. Nie tylko z innymi lecz także z wynikami osiąganymi przez nas na przestrzeni czasu. Dlatego wymyśliliśmy i korzystamy z raportów, analiz, danych, wskaźników i wszelkiego rodzaju KPI. Polegamy na nich tak bardzo, że stały się miernikiem naszego życia, naszych kompetencji, naszej siły i pozycji społecznej.

Żeby nie było: nie jestem wrogiem bazowania na danych i odnoszenia się do wskaźników. Sam używam KPI w mojej codziennej pracy. Uważam jednak, że one są dla nas a nie my dla nich. I mają nam pomagać, a nie przeszkadzać osiągać maksimum naszych możliwości.

Tymczasem odnoszę wrażenie, że w wielu organizacjach KPI doprowadziły do patologii i wręcz szkodzą korzystającym z nich firmom. Stąd moja tytułowa teza, że KPI nie działają.

Dlaczego?

Mam na to 6 argumentów. Chcesz wiedzieć jakich?

Zapraszam do wysłuchania tego odcinka.

wejdź i polub mnie
Facebook
Facebook
TWITTER
Visit Us
LINKEDIN

2 komentarze

  1. Witam,
    Zmiana myślenia o znaczeniu i zastosowaniu KPI wygląda rzeczywiście kusząco ale nie odpowiada jak zarządzać zespołami które mają do wykonania konkretny miesięczny cel jakościowy i ilościowy jak np. w sektorze finansowym aby sprostać wymaganiom regulatora finansowego? Nie wykonanie określonych regulacji łączy się z ryzykiem utraty reputacji i kar finansowych danej instytucji. Jak więc działać w środowisku biznesowym którego “parametryzacja” jest niejako narzucona przez czynniki zewnętrzne.

    Wojtek
    1. Wojtek, dzięki za komentarz.
      Jeśli firma funkcjonuje w pewnych ramach i otoczenie zewnętrzne, prawo itd reguluje jakieś parametry, to zapewnienie tego musi być wpisane w podstawy działania firmy. Ale nawet w tym przypadku może okazać się, że na nieosiągnięcie danego wskaźnika miały wpływ czynniki nie do przewidzenia i takie, których żadna prewencja nie zabezpieczy.
      Moje zastrzeżenia budzi raczej wynoszenie KPI na piedestał i ślepe, sztywne dążenie do ich osiągnięcia, co może i często prowadzi do patologii lub nawet działań na szkodę firmy. W dzisiejszych nieprzewidywalnych czasach zwinność, w tym także ta dotycząca wyznaczania i korygowania kierunków i celów firmy jest podstawą przetrwania i rozwoju.

      Przemek Karczewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *